Feministki uważają, że nasza seksualność jest naszą indywidualną sprawą. Czy faktycznie tak właśnie jest? Jest to bardzo sporna kwestia, której przez wiele lat nie dało się określić, nie dało się dojść do jednego punktu wspólnego. Jest tak wiele ludzi, tak wiele poglądów na temat ludzkiej seksualności, że trudno jest określić jeden wspólny front. Jednak ludzie grupują się między sobą. Są tacy, którzy wyznają jeden wspólny pogląd. To chociażby feministki. Ruch feministyczny to wielka grupa kobiet dążących do ustalenia określonych praw, to masowy ruch o zasięgu światowym dążący do równego traktowania kobiet i mężczyzn, dążący do ustalenia zasad funkcjonowania w pewnych dziedzinach. Feministki dążą także do tego, by związki lesbijskie zostały zalegalizowane, by związki takie miały identyczne prawa jak związki ludzi odmiennych płci. Jest to dość kontrowersyjna sprawa. Dotyczy nie tylko tego, by kobiety mogły legalnie wiązać się ze sobą w pary, by mogły zawierać małżeńska lesbijskie, ale także by mogły rodzić czy adoptować dzieci, wychowywać je. Od lat odbywają się feministyczne wojny seksualne, w których poruszane są kwestie ludzkiej seksualności. Czasami wyrażanie swoich poglądów ma charakter dość dosadny.