Przez wiele wieków związek partnerski pomiędzy dwoma osobami był jasny i klarowny. Był to związek dwóch osób, kobiety i mężczyzny. Celem takiego związku dwojga ludzi była prokreacja. Ludzie łączyli się w pary, oczywistym był fakt, że były to osoby odmiennych płci i dążyli do prokreacji. Zakładanie rodziny i rozmnażanie się było podstawą każdego związku. Często rodziny były wielodzietne, dzieci przychodziły na świat nieplanowane. W tej kwestii kobiety nie miały zbyt wiele do powiedzenia. Oczywiste było to, że jeżeli jest się w związku małżeńskim trzeba się rozmnażać, trzeba wydawać na świat potomstwo. W niektórych małżeństwach na świat przychodziło nawet kilkanaścioro pociech. Dziś jest zupełnie inaczej. Feministki wywalczyły prawo do planowania rodziny. Kobieta może decydować o tym czy chce mieć dziecko, kiedy chce je mieć i jak dużą ilość pociech chce wydać na świat. Dostępne są środki antykoncepcyjne, możliwa jest także aborcja. Feministki korzystają z tego. Korzystają z wielu różnych możliwości, także jeżeli chodzi o rodzinę, jej planowanie, zakładanie. Wiele feministek decyduje się na to, by żyć w związku lesbijskim. Dziś o takich związkach mówi się wiele, nie są one potępiane.