Czy feminizm był odbierany, jako coś złego? Na pewno w niektórych przypadkach tak. Szczególnie, jeśli dochodziło do sporych sprzeczek pomiędzy kobietami będącymi za wprowadzeniem równouprawnienia a kobietami, które działały w ruchu antysufrażystowskim. Kobiety dość odważnie wychodziły na ulice, aby manifestować swoje oczekiwania. Między innymi najważniejsze okazało się prawo wyborcze. Domagano się także równego traktowania obydwu płci, które miały przecież takie samo prawo istnienia. Nigdy nie ukrywano tego, że kobiety zawsze były niżej traktowane niż mężczyźni. Niekiedy tego typu odniesienia mogą być bardzo dostosowane do współczesnych czasów, gdzie kobiety także często mają na uwadze swoje dobro na arenie politycznej i społecznej. Feminizm w Polsce był nico bardziej stłumiony poprzez komunizm, który odcinał Polki od reszty świata, gdzie buntowniczo wprowadzano postulaty feministyczne. Feminizm na świecie miał swój początek już w latach 1840 - 1920, kiedy to po raz pierwszy na ulice wyszły amerykanki oraz angielki. Na pewno budziło to wiele kontrowersji. Z początku mogło to nawet wyglądać śmiesznie, aczkolwiek następnie było to nieco mniej zabawne, tym bardziej, kiedy ograniczone pozostały prawa mężczyzn na rzecz kobiet.