Odwieczny spór pomiędzy feministkami

Z pozoru wydawać się może, że feministki powinny żyć ze sobą w zgodzie. Tylko wtedy ich grupa byłaby tak wielka, że ich głos nie przechodziłby bez żadnego echa. Jednak jak się okazuje wiele kobiet nie potrafi ze sobą współpracować. Na początku twierdzą, że są feministkami, walczą o siebie nawzajem i o swoje prawa, a później pojawiają się rozbieżności w opinii, spory i kłótnie. Gdyby tak feministki liberalne połączyły swoje siły z feministkami radykalnymi czy ekofeministkami, ich głos byłby znacznie silniejszy. Bo wiadomo przecież, że duże grupy społeczne mają o wiele więcej do powiedzenia. Ponadto rząd czy politycy znacznie bardziej obawiają się wielkich grup, które mogą przecież wpływać na wyniki wyborów i sondaży. Głośnych kłótni feministek samych ze sobą było wiele, jest i będzie. Nie należy przecież zapominać, że feministki to nie tylko kobiety walczące o prawa kobiet. To także osoby, które oprócz tego mają swoje poglądy na różne, ważne sprawy, mają swoje przyzwyczajenia. W dodatku z reguły uznaje się, że kobiety nie potrafią ze sobą współpracować sprawnie przez dłuższy czas. Zwykle po określonym czasie pojawia się zazdrość, ukryte ambicje i ciągła rywalizacja. Jeśli nad kobietami nie panują mężczyźni, może dojść do dużej katastrofy.

Polecamy:

teledyski disco polo | serwis laptopów kraków | fotografia slubna rzeszów | fotografia | koloroffonfilmfestiwal.pl