Jesteśmy ludźmi. Ludzi można podzielić na dwie grupy – na mężczyzn i kobiety. I wszyscy bardzo dobrze o tym wiemy. Przecież sami zaliczamy się do którejś z tych grup. Nie ma innej opcji. O tym, czy jesteśmy mężczyzną czy kobietą nie możemy decydować. Na świat przychodzi mały człowiek a jego płeć jest niejako dziełem przypadku. Nie da się tego zaplanować. Feministki od wielu wieków walczą o to, by człowiek mógł stanowić o swojej seksualności. Co to oznacza? Dążą do tego, by każdy z nas mógł określić, na ile czuje się kobietą a na ile mężczyzną. Każdy z nas może także określić swoją orientację seksualną. Niegdyś wszyscy byli orientacji heteroseksualnej. Łączono się w pary o odmiennych płciach. I tylko takie pary zakładały rodzinę, na świat przychodziły dzieci. Inne konfiguracje były niemożliwe. Dziś jest inaczej. Związki homoseksualne są na porządku dziennym i pewnie sami znamy lesbijki, które są w szczęśliwych związkach z innymi kobietami. Feministki dążą do tego, by takie związku homoseksualne zalegalizować, by dwie kobiety mogły stworzyć rodzinę, by mogły mieć dzieci. Czy i my zgadzamy się z takimi poglądami, z takimi tezami? Na to pytanie musimy odpowiedzieć sami przed sobą. A poglądy na ten temat są bardzo różne.